Sigma

Rada UE za EU Inc.: spółka online w 48 godzin, ale bez części zapisów

2 min czytania

Obraz wygenerowany przez AI: Rada UE za EU Inc.: spółka online w 48 godzin, ale bez części zapisów AI

Unijna spółka zakładana przez internet za maksymalnie 100 euro jest bliżej. Rada zawęziła jednak ulgę w opcjach na akcje i wykreśliła centralny rejestr oraz wspólne zasady upadłości.

W piątek 23 października Rada Unii Europejskiej przyjęła stanowisko negocjacyjne w sprawie EU Inc., tzw. 28. reżimu prawnego. Chodzi o opcjonalną formę spółki, która ma działać w całej UE równolegle do 27 systemów krajowych. W projekcie zostaje rejestracja online w 48 godzin za nie więcej niż 100 euro. Informują o tym m.in. Rada UE, Mam Startup i EuNews.

Zostaje też European Employee Stock Option Plan (EU-ESO). Pracownik zapłaci podatek od opcji na akcje dopiero przy ich sprzedaży, a nie przy przyznaniu, nabyciu praw (vestingu) czy wykonaniu. Rada zawęziła jednak krąg uprawnionych firm do spółek z mniej niż 750 pracownikami i obrotem do 150 mln euro. Wcześniej proponowano progi 1000 pracowników i 450 mln euro. O zachowanie EU-ESO zabiegała kampania EU-INC, którą poparło ponad 26 tys. założycieli, inwestorów i pracowników.

Z mandatu Rady zniknął centralny europejski rejestr spółek i rozdział o upadłości. W tych sprawach obowiązywać będzie prawo krajowe. Rada usunęła też klauzulę niedyskryminacji i chroni krajowe przepisy o rezydencji podatkowej oraz exit tax (podatku przy przeniesieniu majątku lub siedziby za granicę). EU Inc. nie ujednolica CIT, VAT ani składek pracowniczych. Służby krajowe będą mogły opóźnić rejestrację lub jej odmówić przy ryzyku prania pieniędzy albo finansowania terroryzmu.

Premier Irlandii Micheál Martin, którego kraj sprawuje prezydencję w Radzie, ocenił, że łatwiej będzie zakładać firmy i zatrzymywać pracowników. Dr Peter Möllmann z niemieckiej kancelarii PXR ostrzega, że im więcej krajowych bezpieczników, „tym większe ryzyko, że Europa stworzy politycznie akceptowalne ramy, z których założyciele i inwestorzy po prostu nie będą korzystać”.

Teraz własny mandat musi przyjąć Parlament Europejski. Jego komisja prawna (JURI) jeszcze nie głosowała, a sprawozdawca René Repasi proponuje inne rozwiązania niż Rada, m.in. w sprawie uzupełniania przepisów prawem krajowym. Potem ruszą trilogi, czyli negocjacje Parlamentu, Rady i Komisji Europejskiej. Terminy są niepewne: nieoficjalnie mówi się o porozumieniu do końca 2026 roku, a przewodniczący Rady Europejskiej António Costa wskazał koniec 2027 roku. Rada chce 21 miesięcy na wdrożenie, Komisja proponowała 12.

Dla firm planujących ekspansję w UE oznacza to, że na nową formę trzeba będzie poczekać, a podatki i upadłość nadal będą podlegać prawu krajowemu.

Najważniejsze w skrócie

Nie udało się pobrać streszczenia. Odśwież stronę i spróbuj ponownie.

Czytaj także

Nie ma jeszcze treści do wyświetlenia.