Tłumaczenia bez ręcznego przepisywania
Ten artykuł ma pełną wersję angielską, choć nikt go nie przepisywał. Przełącz język w menu i wróć tutaj - właśnie oglądasz najkrótszą możliwą prezentację wielojęzycznej Sigmy.
Piszesz raz, we własnym języku. Wersje językowe powstają automatycznie i czekają na akceptację redakcji - nic nie dociera do czytelników bez Twojej zgody. Po poprawieniu jednego zdania tylko ono wraca do tłumaczenia; dopisany akapit tłumaczy się sam, a reszta tekstu pozostaje nietknięta.
Nowy rynek bez nowego zespołu
Dla większości firm wersja językowa serwisu to osobny projekt: dodatkowy budżet, tygodnie koordynacji i ryzyko, że treści z czasem się rozjadą. Tutaj to element codziennej pracy. Serwis w kolejnym języku uruchamiasz z tą samą redakcją, którą masz - a obie wersje pozostają zsynchronizowane bez pilnowania.
Serwis, który mówi językiem czytelnika
Wersja językowa to znacznie więcej niż przetłumaczone artykuły. To pełne doświadczenie: menu, stopka, formularze, maile z potwierdzeniami i komunikaty - wszystko w języku odbiorcy. Czytelnik nigdzie nie natrafia na polskie zdania w środku angielskiej strony, ponieważ tłumaczenie obejmuje serwis w całości, a nie wybrane fragmenty.
- Tłumaczy się wszystko: strony, artykuły, formularze i maile
- Redakcja poprawia tylko to, co wymaga ludzkiej ręki
- Poprawione teksty są chronione przed nadpisaniem
Wersję angielską serwisu pokazaliśmy dzień po tym, jak klient o nią zapytał.
Adresy, które nie gubią czytelników
Każda wersja ma własne adresy i własne opisy w wynikach wyszukiwania, a starsze odnośniki prowadzą we właściwe miejsce także po zmianie tytułu. Artykuł udostępniony po angielsku prezentuje się w mediach społecznościowych równie dobrze jak po polsku - z właściwym opisem i obrazem.
Wyszukiwarki otrzymują przy tym komplet informacji o wersjach językowych, więc czytelnik z zagranicy trafia od razu na stronę w swoim języku. Zasięg serwisu rośnie bez dodatkowych działań po stronie redakcji.