Projekt ustawy o stażach: umowa o pracę i kary do 60 tys. zł
Trzecia wersja projektu określa, ile firma zapłaci stażyście, ilu stażystów może przyjąć i co grozi za złamanie zasad. Część pracodawców obawia się, że ofert staży może być mniej.
Na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano 13 października trzecią wersję przygotowanego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projektu ustawy o stażach (UD307). Staż ma się odbywać na podstawie umowy o pracę na czas określony, łącznie najwyżej przez sześć miesięcy. Projekt ma trafić na posiedzenie Stałego Komitetu Rady Ministrów. Przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2027.
Pełnoletni stażysta będzie miał m.in. prawo do urlopu, a firma będzie musiała prowadzić jego dokumentację pracowniczą. Projekt wyłącza wybrane przepisy Kodeksu pracy, między innymi limity kolejnych umów terminowych, zwolnienie na poszukiwanie pracy i odprawę emerytalno-rentową. Stażu nie będzie można odbywać przy pracy szczególnie niebezpiecznej.
Wynagrodzenie za pełny miesiąc stażu nie może być niższe niż 65 proc. płacy minimalnej. Rząd proponuje płacę minimalną na 2027 rok w wysokości 4 950 zł brutto, więc stażysta dostanie co najmniej ok. 3,2 tys. zł brutto. Świadczenie dla małoletnich stażystów wzrośnie z 250 do 500 zł miesięcznie. Dofinansowanie z Funduszu Pracy dla organizatora stażu małoletniego wzrośnie z 250 do 750 zł za każdy pełny miesiąc stażu.
Liczba stażystów zależy od wielkości firmy. Przy 3-9 pracownikach limit wynosi 50 proc. zatrudnionych, przy 10-49 pracownikach 25 proc., przy 50-249 pracownikach 15 proc., a w większych firmach 10 proc., licząc w pełnych etatach. Grzywna od 2 tys. do 60 tys. zł grozi m.in. za przekroczenie limitu, umowę dłuższą niż sześć miesięcy i żądanie od kandydata doświadczenia zawodowego. Wykroczenia będzie ścigać Państwowa Inspekcja Pracy.
Z komentarzy zebranych przez pulsHR.pl (otwiera się w nowej karcie) wynika, że opinie o projekcie są podzielone. Katarzyna Kamecka z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego uważa, że obowiązek umowy o pracę może zniechęcić nawet korporacje, które dotąd prowadziły staże na umowach-zleceniach. Prof. Grażyna Spytek-Bandurska, ekspertka Federacji Przedsiębiorców Polskich, ostrzega, że firmy mogą zrezygnować z przyjmowania młodych osób albo przenieść tę współpracę do szarej strefy. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ) ocenia, że projekt jest lepszy od wersji z kwietnia, ale krytykuje wysokość wynagrodzenia stażystów.
Jeśli projekt przejdzie w obecnym kształcie, firmy prowadzące staże na umowach cywilnych będą musiały zmienić umowy i przeliczyć koszty programów stażowych przed 2027 rokiem.