Sigma

UODO skontroluje MyDr po wycieku danych blisko 19 mln Polaków

2 min czytania

Obraz wygenerowany przez AI: UODO skontroluje MyDr po wycieku danych blisko 19 mln Polaków AI

Wyciek u jednego dostawcy oprogramowania może dotyczyć około 12 tys. placówek medycznych. Każda z nich odpowiada za dane swoich pacjentów jako administrator.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) przeprowadzi kontrolę w spółce MyDr, z której wyciekły dane pacjentów. MyDr dostarcza oprogramowanie placówkom medycznym. O kontroli poinformował w czwartek 13 sierpnia zastępca rzecznika urzędu Łukasz Kuligowski. Dzień wcześniej Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło cyberatak, w którym skradziono bazę o rozmiarze ponad 2 TB.

W bazie były imiona, nazwiska, numery PESEL, telefony i adresy e-mail. Były w niej też dane o zdrowiu: notatki z wizyt lekarskich oraz informacje o receptach i lekach. Szacunki liczby poszkodowanych różnią się w zależności od źródła, od 18,8 mln do prawie 19 mln osób. UODO, powołując się na doniesienia medialne, mówi o około 12 tys. podmiotów leczniczych. Urząd zaznacza, że pełna skala naruszenia nie jest jeszcze znana.

Kontrolerzy sprawdzą środki techniczne i organizacyjne, jakie zastosowała spółka, oraz jej analizę ryzyka.

Będą ustalać również czy te zabezpieczenia były regularnie testowane pod kątem zmieniających się zagrożeń.
Łukasz Kuligowski, zastępca rzecznika UODO

MyDr jest podmiotem przetwarzającym dane. Administratorem pozostają przychodnie i gabinety, które powierzyły mu dane pacjentów. Serwis Prawo.pl przypomina obowiązki administratora wynikające z RODO (unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych). Administrator ma 72 godziny na zgłoszenie naruszenia do UODO, licząc od chwili, gdy dowie się o nim od podmiotu przetwarzającego. Przy wysokim ryzyku musi też bez zbędnej zwłoki powiadomić pacjentów. Pacjenci mogą żądać od niego odszkodowania na podstawie art. 82 RODO.

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapewnił w czwartek, że skradzionych danych nie wystawiono na sprzedaż. Zaapelował o zastrzeżenie numeru PESEL. Informacje o wyciekach są dostępne na stronie bezpiecznedane.gov.pl. Prokuratura Okręgowa w Warszawie nadzoruje dochodzenie prowadzone przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Sprawcom grozi do trzech lat więzienia.

Firma, która powierza dane klientów zewnętrznemu dostawcy, nadal ma obowiązki administratora, w tym obowiązek zgłoszenia naruszenia.

Najważniejsze w skrócie

Nie udało się pobrać streszczenia. Odśwież stronę i spróbuj ponownie.

Czytaj także

Nie ma jeszcze treści do wyświetlenia.