Unijni urzędnicy krytykują Element Pro, zapasową alternatywę dla Teams
Komisja Europejska chce mieć komunikator niezależny od Microsoftu, ale jego pierwsi użytkownicy narzekają na wygodę pracy. Podobne projekty odejścia od amerykańskich narzędzi prowadzą też Francja i austriackie wojsko.
Komisja Europejska wdrożyła latem 2026 roku komunikator Element Pro jako zapasowy kanał komunikacji na wypadek awarii lub niedostępności Microsoft Teams. Według wewnętrznej notatki, do której dotarł serwis Politico, narzędzie ma zapewnić ciągłość pracy. Nie zastępuje Teams na co dzień. Część urzędników ocenia je jednak bardzo źle.
Politico przytacza kilka anonimowych wypowiedzi. Jeden z urzędników powiedział, że nie widzi w systemie wartości dodanej. Drugi opisał go wulgarnym określeniem. Trzeci zażartował, że gdyby Stany Zjednoczone wyłączyły swoje technologie, to sądząc po jakości alternatywy, „natychmiast wygrałyby wojnę”. Czwarty bronił wdrożenia. Zwrócił uwagę, że przy Teams instytucja ma jedynie obietnicę, że Microsoft nie zagląda do jej danych. Krytyczne wypowiedzi dotyczą wygody użytkowania, a nie bezpieczeństwa.
Element to brytyjska firma, która rozwija komunikator oparty na Matrix, czyli otwartym standardzie komunikacji internetowej. Komisja utrzymuje system na własnych serwerach, a nie w chmurze Microsoftu. Szef firmy Matthew Hodgson odpowiada, że początkowe problemy są naturalne przy każdym wdrożeniu, a zmiana przyzwyczajeń zawsze wywołuje dysonans poznawczy. Przypomina też, że z rozwiązań Element korzystają NATO i ONZ. Źródła nie podają, ilu urzędników używa Element Pro ani ile kosztowało wdrożenie.
Kwestia zależności Komisji od Microsoftu nie jest nowa. 11 marca 2024 roku Europejski Inspektor Ochrony Danych uznał, że korzystanie przez nią z Microsoft 365 narusza unijne przepisy o ochronie danych. Podobne kroki podejmują inne instytucje. Francja ogłosiła 27 stycznia 2026 roku, że 2,5 mln urzędników do końca 2027 roku przejdzie z Teams, Zooma i innych amerykańskich narzędzi na krajową platformę Visio. Austriackie siły zbrojne przeniosły 16 000 stanowisk z Microsoft Office na LibreOffice. Migracja trwała od 2022 do 2025 roku i wymagała ponad pięciu osobolat pracy programistów.
Dla firm, które rozważają odejście od Teams, to wskazówka, że obok kosztów licencji trzeba zaplanować czas na szkolenia i oswojenie zespołu z nowym narzędziem.