Sigma

UOKiK: 525 mln zł kary dla właściciela Biedronki za zmowę o kierowców

2 min czytania

Obraz wygenerowany przez AI: UOKiK: 525 mln zł kary dla właściciela Biedronki za zmowę o kierowców AI

Przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne sieci przez blisko siedem lat nie konkurowali o kierowców, a układ koordynowała Jeronimo Martins Polska. Decyzja pokazuje, że za porozumienie „nie podbieramy sobie ludzi” odpowiada także zleceniodawca, który je organizuje.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ogłosił 14 września 2026 r. kary na łączną kwotę 571 960 550 zł. Najwyższą, 525 535 050 zł, otrzymała Jeronimo Martins Polska, właściciel Biedronki. Pozostałe ok. 46,4 mln zł przypada na 29 firm transportowych i osiem osób fizycznych: właścicieli, wspólników i menedżerów. Sprawę opisały m.in. RMF24, Wirtualne Media i 300Gospodarka na podstawie komunikatu urzędu.

Według UOKiK zmowa trwała od czerwca 2017 r. do co najmniej lutego 2024 r., gdy urząd przeprowadził przeszukanie. Kierowca, który chciał przejść do innego przewoźnika przy tym samym centrum dystrybucyjnym, potrzebował zgody dotychczasowego pracodawcy. Bez niej obejmowała go kilkumiesięczna karencja, w czasie której nie mógł tam pracować dla nowej firmy. Praktyka wpływała na warunki zatrudnienia kilku tysięcy kierowców.

Urząd uznał Jeronimo Martins Polska za organizatora porozumienia. Spółka miała egzekwować ustalenia, pośredniczyć w wymianie informacji i nie wpuszczać na teren centrów kierowców, którzy zmienili pracę wbrew zasadom. Korzyść miała być pośrednia: mniejsza presja na pensje kierowców ograniczała presję na stawki przewoźników. Według 300Gospodarki decyzję opiniowała Komisja Europejska, która zgodziła się z oceną urzędu.

Pracownicy mają prawo szukać lepszej płacy i warunków pracy. Zmowa, która odbiera pracownikom to prawo, uderza w podstawowe zasady uczciwej konkurencji.
Tomasz Chróstny, prezes UOKiK

Biuro prasowe Biedronki nie skomentowało decyzji. Skrytykowało natomiast jej ogłoszenie przed doręczeniem stronom. Jeden z przewoźników, firma Kazimierza Olszańskiego, skorzystał z programu łagodzenia kar. Wniosek złożył jednak po wszczęciu postępowania, więc nie uniknął kary całkowicie, a jedynie obniżono ją o połowę, do ponad 166,6 tys. zł. Decyzja jest nieprawomocna; przysługuje od niej odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W czerwcu 2026 r. UOKiK wszczął podobne postępowanie wobec Dino Polska i czterech firm przewozowych. Postawienie zarzutów nie oznacza jeszcze stwierdzenia naruszenia prawa. Za udział w zmowie grozi kara do 10 proc. obrotu, a menedżerom do 2 mln zł. Dla firm korzystających z podwykonawców oznacza to, że uzgodnienia o niezatrudnianiu cudzych pracowników są ryzykiem prawnym także dla zleceniodawcy.

Najważniejsze w skrócie

Nie udało się pobrać streszczenia. Odśwież stronę i spróbuj ponownie.

Czytaj także

Nie ma jeszcze treści do wyświetlenia.