Sigma

Projekt ustawy platformowej może objąć zwykłe firmy z aplikacjami

2 min czytania

Obraz wygenerowany przez AI: Projekt ustawy platformowej może objąć zwykłe firmy z aplikacjami AI

Według prawników cztery warunki z definicji platformy pracy w projekcie UC 160 mogą spełnić także agencje pracy tymczasowej czy firmy logistyczne. Uznanie za platformę oznacza domniemanie zatrudnienia na etacie i nowe obowiązki wobec Państwowej Inspekcji Pracy.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje nad projektem ustawy o wykonywaniu pracy za pośrednictwem cyfrowych platform pracy (w wykazie prac legislacyjnych rządu projekt ma numer UC 160). Projekt wdraża unijną dyrektywę 2024/2831, którą Polska musi przenieść do swojego prawa do 2 grudnia 2026. Konsultacje publiczne trwały od 6 do 25 sierpnia. Rada Ministrów ma przyjąć projekt w IV kwartale 2026 roku. Jak opisuje pulsHR.pl (otwiera się w nowej karcie), przedsiębiorcy i prawnicy krytykują definicję platformy.

Zgodnie z art. 2 projektu platformą jest podmiot, którego usługa spełnia łącznie cztery warunki. Jest udostępniana na odległość przez stronę lub aplikację i świadczona na żądanie usługobiorcy. Jej istotnym elementem jest organizowanie płatnej pracy osób fizycznych. Usługa korzysta też ze zautomatyzowanych systemów monitorujących lub decyzyjnych.

Przemysław Ciszek, radca prawny z kancelarii C&C Chakowski & Ciszek, zwraca uwagę, że narzędzia do automatycznego przydzielania zadań i monitorowania ich wykonania działają w produkcji, pracy tymczasowej, logistyce, transporcie i ochronie. Jako przykład podaje agencję pracy tymczasowej. Zleceniobiorcy wybierają w niej zlecenia w aplikacji i podpisują umowy elektronicznie, a klient ocenia jakość pracy. Według Ciszka projekt nie wyłącza systemów, które służą wyłącznie przekazywaniu zamówień i wewnętrznej organizacji pracy.

Marcin Frąckowiak, radca prawny z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy oraz ekspert Business Centre Club (BCC), proponuje kryteria doprecyzowujące. Chodzi o poziom kontroli platformy, liczbę klientów wykonawcy, możliwość odmowy zlecenia bez konsekwencji i posiadanie własnych narzędzi. Ministerstwo odpowiada, że projekt nie wykracza poza minimum wymagane przez dyrektywę i obejmuje wszystkie branże.

Firma uznana za platformę zostanie objęta wzruszalnym domniemaniem stosunku pracy. Oznacza to, że to ona musi wykazać, że współpraca z wykonawcą nie jest etatem. Platformy mają też przekazywać Państwowej Inspekcji Pracy dane o wykonawcach i zawartych umowach. Za niedopełnienie obowiązków grozi grzywna od 2 tys. do 60 tys. zł. Strony spierają się także o koszty. Rząd szacuje je na ok. 400 mln zł dla firm. Platforma Useme i Konfederacja Lewiatan, reprezentujące stronę biznesową, podają ponad 1,34 mld zł dla całego sektora prywatnego.

Dla firm, które przydzielają pracę przez aplikacje do grafików i zleceń, o objęciu ustawą może przesądzić sposób działania tych narzędzi, a nie branża.

Najważniejsze w skrócie

Nie udało się pobrać streszczenia. Odśwież stronę i spróbuj ponownie.

Czytaj także

Nie ma jeszcze treści do wyświetlenia.