Sigma

S&P i Morningstar DBRS pogarszają oceny Polski. W tle deficyt.

2 min czytania

Obraz wygenerowany przez AI: S&P i Morningstar DBRS pogarszają oceny Polski. W tle deficyt. AI

Dwie agencje ratingowe tego samego dnia zwróciły uwagę na stan finansów publicznych. Gospodarka pozostaje mocną stroną Polski, ale według agencji sama nie zatrzyma wzrostu długu.

W piątek 6 listopada agencja S&P Global Ratings utrzymała długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie „A-”, ale obniżyła jego perspektywę do negatywnej. Ocenę w walucie krajowej S&P obniżyła z „A” do „A-” i zrównała ją z oceną walutową. Tego samego dnia Morningstar DBRS, czwarta co do wielkości globalna agencja ratingowa, obniżyła rating Polski w walucie obcej z „A” do „A-”. Nowa ocena ma perspektywę stabilną, poprzednia miała negatywną.

Obie agencje wskazują na budżet. Według komunikatu DBRS deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniesie około 7 proc. PKB w 2026 i 2027 roku, a dług tego sektora wzrośnie do 74 proc. PKB do 2028 roku. S&P prognozuje deficyt powyżej 7 proc. PKB także w 2027 roku i dług netto powyżej 70 proc. PKB w 2029 roku. DBRS wylicza, że wyższe wydatki na konsumpcję, transfery socjalne, obronność i obsługę długu nie zostały w pełni zrównoważone wzrostem dochodów. Obie agencje uważają, że przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku szanse na zmniejszenie deficytu są ograniczone. S&P jako przeszkodę wymienia też prezydenckie weta.

Gospodarkę agencje oceniają lepiej niż finanse publiczne. S&P zakłada średni wzrost realnego PKB o około 3 proc. rocznie w latach 2027-2029, DBRS prognozuje 2,5 proc. w 2027 roku. S&P ostrzega jednak, że wymuszona korekta budżetowa w latach 2029-2030 groziłaby recesją. Po piątkowych decyzjach S&P i Fitch oceniają Polskę na „A-”, a Moody's na porównywalne A3. Negatywną perspektywę mają S&P i Fitch.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wynosiła w piątek 6,19 proc., wobec 4,9 proc. na początku roku. Jacek Jurczyński, prezes Akcenta CZ, cytowany przez Business Insider, ocenia, że inwestorzy mogą oczekiwać wyższej premii za ryzyko przy kolejnych emisjach. Jego zdaniem droższe finansowanie państwa może podnieść koszty kredytu dla firm, a te rozliczające się w walutach powinny przy planowaniu budżetów na 2027 rok uwzględniać ryzyko większych wahań kursu złotego. Zastrzega przy tym, że o cenie kredytu decydują też stopy procentowe, koszt pozyskania pieniędzy przez bank i sytuacja samej firmy.

Najważniejsze w skrócie

Nie udało się pobrać streszczenia. Odśwież stronę i spróbuj ponownie.

Czytaj także

Nie ma jeszcze treści do wyświetlenia.