Statystyki bez zewnętrznej analityki
Które teksty przyciągają czytelników, a które umykają uwadze? Serwis odpowiada na to sam - bez zewnętrznej analityki, bez ciasteczek i bez śledzenia ludzi. Redakcja zyskuje wiedzę, czytelnicy zachowują prywatność.
Sigma mierzy to, czego redakcja rzeczywiście potrzebuje: które treści przyciągają wejścia, które utrzymują uwagę do ostatniego akapitu i po co najchętniej sięgają osoby wracające. Wyniki widzisz w panelu przy każdej treści - bez logowania do osobnego narzędzia, bez eksportów i bez kolejnego abonamentu na liście kosztów.
Decyzje oparte na faktach
Plan wydawniczy przestaje opierać się na przeczuciach. Widzisz, które tematy budują lojalność czytelników, a które przynoszą jedynie chwilowy ruch - i z każdym tygodniem trafność kolejnych publikacji rośnie. To przewaga, której nie da się kupić: powstaje z danych własnego serwisu.
Listy, które układają się same
Największą siłą pomiarów są listy treści. Sekcję artykułów ustawiasz jednym polem: od najnowszych, od najpopularniejszych, od najchętniej doczytywanych - albo „najciekawsze dla czytelnika”, które każdej wracającej osobie podsuwają inny zestaw. Strona główna sama dba o to, by stale mieć coś nowego do zaproponowania.
- Popularność - które treści przyciągają wejścia
- Poczytność - które utrzymują uwagę do końca
- Zainteresowania - co polecić wracającym czytelnikom
Przestaliśmy zgadywać, co umieścić na górze strony głównej. Ustawiliśmy raz - lista dba o siebie sama.
Prywatność w standardzie
Liczą się treści, nie ludzie. Serwis nie buduje profili odwiedzających, nie podpina ciasteczek analitycznych i nie wysyła danych poza Twój serwer - nie potrzebuje więc zgód na analitykę ani dodatkowych banerów. Czytelnik otrzymuje treść bez przesłuchania na powitanie.
W czasach, gdy zaufanie do marek buduje się coraz trudniej, serwis szanujący prywatność to realna przewaga. Możesz komunikować ją wprost - i masz na nią pokrycie.