ZUS: 34,1 mln dni zwolnień z powodu zaburzeń psychicznych w 2025 r.
Absencja chorobowa z powodów psychicznych rośnie trzeci rok z rzędu, choć ogólna liczba dni na L4 jest niższa niż w 2020 r. Takie zwolnienia trwają przy tym wyraźnie dłużej od przeciętnych.
W 2025 r. zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania odpowiadały w Polsce za 34,1 mln dni zwolnień lekarskich. Tak wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zebranych na zapytanie portalu pulsHR.pl (otwiera się w nowej karcie). To o 12,4 proc. więcej niż rok wcześniej i o 23,2 proc. więcej niż w 2020 r. Liczba zaświadczeń lekarskich wzrosła w tym czasie z 1 455 777 do 1 758 554, czyli o ok. 21 proc.
Po spadku do 23,8 mln dni w 2022 r. trend się odwrócił: w 2023 r. było to 26,1 mln dni, a w 2024 r. ponad 30,3 mln. Absencja chorobowa ogółem według zestawienia pulsHR spadła z 256 mln dni w 2020 r. do niespełna 242 mln w 2025 r. Raport ZUS „Absencja chorobowa w 2025 r.” podaje dla wszystkich przyczyn ok. 290,5 mln dni, bo źródła liczą ją inaczej. Według raportu zaburzenia psychiczne stanowiły 14,1 proc. wszystkich dni zwolnień i były drugą przyczyną po chorobach układu mięśniowo-szkieletowego.
Najwięcej dni absencji przypadło na reakcję na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne (12 560 271), inne zaburzenia lękowe (6 554 585) oraz epizody depresyjne (6 416 779). Szybciej niż cała grupa rosły zwolnienia w kategorii Z73 (kod klasyfikacji chorób oznaczający problemy w radzeniu sobie z trudnościami życiowymi, obejmujący m.in. wypalenie zawodowe): liczba dni wzrosła w niej o 38,8 proc. rok do roku.
Zwolnienia z powodów psychicznych trwają dłużej od przeciętnych. Według ZUS 39,3 proc. takich zaświadczeń wystawiono na 21-30 dni, a 28 proc. na 11-20 dni. Średnia długość wszystkich zwolnień w 2025 r. wyniosła niespełna 11 dni.
Psycholog i konsultant biznesowy Patryk Wójcik zwraca uwagę w rozmowie z pulsHR, że o zaburzeniach psychicznych mówi się dziś łatwiej niż kilkanaście lat temu, co może zwiększać ich widoczność w statystykach. Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy mówi, że największym źródłem obciążenia psychicznego jest dziś „przewlekła presja, a nie pojedynczy kryzys”.
Dla menedżerów i działów HR oznacza to, że nieobecność z powodów psychicznych trwa zwykle kilka tygodni, a nie kilka dni, co ma znaczenie przy planowaniu zastępstw.