Sigma

AI w polskich małych firmach: ośmiokrotna luka i bariera, którą jest wiedza

4 min czytania

Obraz wygenerowany przez AI: AI w polskich małych firmach: ośmiokrotna luka i bariera, którą jest wiedza AI

Odsetek firm korzystających z AI jest w Polsce wśród dużych przedsiębiorstw niemal osiem razy wyższy niż wśród małych. Z badań wynika, że małe firmy hamuje przede wszystkim brak wiedzy, a nie budżet. Sprawdziliśmy, skąd ta luka i od czego mała firma może zacząć.

Według danych Eurostatu za 2025 r. sztuczną inteligencję wykorzystywało w Polsce 45,8 proc. dużych przedsiębiorstw (od 250 osób), 14,8 proc. średnich (50-249 osób) i tylko 5,8 proc. małych (10-49 osób). Średnia unijna wynosi odpowiednio 55 proc., 30,4 proc. i 17 proc. Polska odstaje w każdej grupie, ale im mniejsza firma, tym większy dystans. Przy dużych firmach brakuje nam niespełna 10 punktów procentowych do średniej UE. Małe firmy korzystają z AI trzy razy rzadziej niż ich unijne odpowiedniki.

Zestawiliśmy te liczby z wynikami polskich badań o barierach i efektach wdrożeń oraz z doświadczeniem jednoosobowej firmy, która na AI zbudowała przewagę nad agencjami. Wynika z tego, że pieniądze nie są dla małych firm główną przeszkodą. Brakuje im przede wszystkim wiedzy, od czego zacząć.

Ośmiokrotna różnica, a mikrofirm w statystyce nie ma

W całej gospodarce AI wykorzystuje według Eurostatu ok. 8,4 proc. polskich firm zatrudniających co najmniej 10 osób. Średnia unijna to ok. 20 proc., a liderzy, Dania i Finlandia, osiągają 42 proc. i 37,8 proc. Polska jest w samej końcówce zestawienia.

Ta statystyka nie obejmuje firm zatrudniających mniej niż 10 osób, a więc mikroprzedsiębiorstw i jednoosobowych działalności. Te stanowią większość polskich firm i nikt w tym zestawieniu ich nie liczy. Szerszy obraz daje wskaźnik Komisji Europejskiej za 2025 r.: podstawowy poziom intensywności cyfrowej osiągało 59 proc. polskich małych i średnich przedsiębiorstw, wobec 71,4 proc. w UE. Luka w AI jest więc częścią ogólniejszego opóźnienia w cyfryzacji.

Jeżeli sztuczna inteligencja będzie rozwijać się przede wszystkim w dużych organizacjach, mniejsze firmy mogą zacząć przegrywać nie ceną czy jakością produktów, ale tempem działania.
Marcin Czyża, prezes Fundacji Koalicji na Rzecz Polskich Innowacji

Dlaczego jedno badanie mówi 8 proc., a inne 75 proc.

Do liczb o AI w firmach trzeba podchodzić ostrożnie, bo badania mierzą różne rzeczy. Eurostat podaje ok. 8,4 proc. Z raportu PARP (Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości) i Uniwersytetu Jagiellońskiego w ramach Bilansu Kapitału Ludzkiego 3.0 z kwietnia 2026 r. wynika, że AI aktywnie stosuje ok. 23 proc. firm. Według badania CRIF z wiosny 2026 r. korzystanie z AI deklaruje 75 proc. polskich przedsiębiorców.

Wyniki różnią się, bo różne są badane grupy i definicje. Eurostat obejmuje wszystkie sektory. PARP badał 1822 pracodawców z 12 sektorów o wysokim potencjale wykorzystania AI. CRIF pytał 500 decydentów biznesowych w pięciu krajach. Dla jednych korzystanie z AI to pisanie maili w ChatGPT, dla innych integracja z systemami firmy. Badanie CRIF potwierdza jednak ten sam kierunek co Eurostat: średnie i duże firmy korzystały w nim z AI niemal dwa razy częściej niż mikroprzedsiębiorstwa.

Jeszcze mniej firm widzi realne efekty. Z badania Grant Thornton „Adaptacja AI Polska 2026”, znanego nam z relacji serwisu PulsHR, wynika, że pełne wdrożenie i mierzalny wpływ AI na wyniki deklaruje tylko 7 proc. firm. Według PARP 46 proc. przedsiębiorstw to „tradycjonaliści” o niskiej gotowości do AI, a tylko 6 proc. to „pionierzy innowacji”.

Pieniądze nie są pierwszą przeszkodą

W badaniu Grant Thornton najczęściej wskazywaną barierą była niewystarczająca wiedza i kompetencje pracowników, którą wymieniło 33,9 proc. firm. Bariery zależą jednak od szczebla. Prezesi częściej mówią o presji na szybki zwrot z inwestycji i trudności w uzasadnieniu wydatku. Kadra wyższa wskazuje bezpieczeństwo danych i zgodność z przepisami. Kadra średnia mówi o brakach kompetencyjnych.

Dane PARP prowadzą do podobnego wniosku. Tylko 28 proc. firm, które korzystają z AI albo planują wdrożenie, ma dostęp do wykwalifikowanej kadry IT. Blisko połowa firm nie robi nic, żeby uzupełnić braki w umiejętnościach. W mikro- i małych firmach AI testuje i wdraża zwykle sam właściciel albo zarząd, czyli osoby, które mają na to najmniej czasu. W średnich i dużych organizacjach AI jest używana szerzej, a dostęp do zaawansowanych funkcji mają pracownicy na wyższych stanowiskach.

To jest główna przewaga korporacji. Duża firma może zatrudnić ludzi, którzy zajmą się wyborem narzędzi i integracją danych. Mała firma ma do dyspozycji właściciela, kilka abonamentów i filmy instruktażowe.

Od czego zacząć w małej firmie

Z zestawienia tych źródeł wynikają trzy praktyczne wnioski. Po pierwsze, warto zacząć od jednego procesu, który zabiera najwięcej czasu, a nie od pakietu abonamentów. Podobnie radzi Amelia Szukowska, wiceprezes Fundacji Koalicji na Rzecz Polskich Innowacji. Jej zdaniem mała firma nie potrzebuje od razu rozbudowanego systemu AI ani wielomilionowego budżetu, a często wystarczy usprawnienie jednego procesu. Po drugie, przed zakupem trzeba ustalić, jak firma zmierzy efekt. Bez tego trudno będzie ocenić, czy wydatek się zwraca. Po trzecie, kompetencje można pozyskać z zewnątrz, od wykonawcy albo z programów publicznych.

Przykładem takiego programu jest WAMA EDIH (EDIH to Europejskie Centrum Innowacji Cyfrowej), projekt prowadzony przez Fundację Koalicji na Rzecz Polskich Innowacji. W latach 2024-2026 zrealizowano w nim 1000 usług wspierających cyfryzację małych i średnich przedsiębiorstw o łącznej wartości blisko 20 mln zł oraz 360 diagnoz dojrzałości cyfrowej. Diagnoza pomaga ocenić technologie, procesy, dane i kompetencje firmy, zanim wyda ona pieniądze na narzędzia.

Obecna edycja projektu WAMA EDIH kończy się 31 października 2026 r. Fundacja zapowiada na jesień następną edycję, EDIH 2.0, na którą pozyskała już finansowanie.

Luka między małymi a dużymi firmami jest duża, ale jej główną przyczyną jest brak wiedzy, a nie brak pieniędzy. Dla właściciela małej firmy pierwszym krokiem jest więc diagnoza i jeden dobrze wybrany proces, a nie kolejny abonament.

Najważniejsze w skrócie

  • W 2025 r. AI wykorzystywało w Polsce 45,8 proc. dużych firm i 5,8 proc. małych, wobec 55 proc. i 17 proc. średnio w UE.
  • Statystyka Eurostatu nie obejmuje firm poniżej 10 osób, a ogólny wskaźnik dla Polski wynosi ok. 8,4 proc. przy unijnej średniej ok. 20 proc.
  • Badania PARP (ok. 23 proc.) i CRIF (75 proc.) dają wyższe liczby, bo mierzą inne grupy firm i inaczej definiują korzystanie z AI.
  • Pełne wdrożenie i mierzalny wpływ AI na wyniki deklaruje 7 proc. firm, a najczęstszą barierą jest brak wiedzy pracowników (33,9 proc.).
  • Tylko 28 proc. firm stosujących lub planujących AI ma dostęp do kadry IT, a w małych firmach narzędzia testuje zwykle właściciel albo zarząd.
  • Projekt WAMA EDIH zrealizował 1000 usług dla małych i średnich przedsiębiorstw o wartości blisko 20 mln zł i kończy się 31 października 2026 r.

Nie udało się pobrać streszczenia. Odśwież stronę i spróbuj ponownie.