Sigma

GUS: płace we wrześniu wzrosły o 5,9 proc., zatrudnienie dalej spada

2 min czytania

Obraz wygenerowany przez AI: GUS: płace we wrześniu wzrosły o 5,9 proc., zatrudnienie dalej spada AI

Pensje w firmach rosną wolniej, niż zakładali ekonomiści, a inflacja zjada coraz większą część podwyżek. Etatów ubywa kolejny miesiąc z rzędu.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło we wrześniu 2026 r. 9 266,48 zł. Główny Urząd Statystyczny podał te dane we wtorek 20 października. To o 5,9 proc. więcej niż rok wcześniej i o 0,1 proc. więcej niż w sierpniu. Dane obejmują firmy zatrudniające co najmniej 10 osób. Kwota zawiera także premie, nagrody i wynagrodzenie za nadgodziny.

Wynik jest nieco słabszy od prognoz, ale źródła różnie podają oczekiwania rynku. Według pulsHR.pl ekonomiści zakładali wzrost o 6 proc., StockWatch.pl i Forsal.pl piszą o konsensusie na poziomie 6,1 proc. Wzrost płac po uwzględnieniu inflacji, która we wrześniu przyspieszyła do 4,1 proc., wyniósł według Moniki Kurtek, głównej ekonomistki Banku Pocztowego, 1,7 proc. To najmniej od sierpnia 2023 r. Inne szacunki mówią o 1,6 proc.

Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spada kolejny miesiąc z rzędu. We wrześniu wyniosło około 6,4 mln etatów. To o 0,1 proc. mniej niż w sierpniu i o 0,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Najmocniej zatrudnienie spadło w górnictwie i wydobywaniu (o 9,1 proc. rok do roku) oraz w działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej (o 2,1 proc.). W zakwaterowaniu i gastronomii zatrudnienie wzrosło o 2 proc. Monika Kurtek określa rynek pracy jako lekko „uśpiony”. Wśród przyczyn wymienia zamykanie zakładów przez firmy zagraniczne oraz inwestycje w automatyzację i sztuczną inteligencję.

Analitycy ING Banku Śląskiego tłumaczą spadek zatrudnienia czynnikami strukturalnymi. Osoby przechodzące na emeryturę nie są w pełni zastępowane przez nowych pracowników. Zastrzegają też, że statystyka nie obejmuje mniejszych firm i słabo oddaje zmiany form zatrudnienia. Spadek w całej gospodarce jest więc mniejszy, niż pokazują te dane. Analitycy mBanku zwracają uwagę, że wyższe ceny energii nie przekładają się na razie na płace.

W tle trwają ustalenia dotyczące płacy minimalnej. Rząd zaproponował, by w 2027 r. wzrosła z 4806 zł do 4950 zł brutto, czyli o około 3 proc. Związki zawodowe domagały się co najmniej 5200 zł. Dla firm, które układają budżety płacowe na 2027 r., wrześniowe dane są aktualnym punktem odniesienia w rozmowach o podwyżkach.

Najważniejsze w skrócie

Nie udało się pobrać streszczenia. Odśwież stronę i spróbuj ponownie.

Czytaj także

Nie ma jeszcze treści do wyświetlenia.