Nozzle: Google zwraca narzędziom SEO fałszywe wyniki wyszukiwania
Od 20 września część danych z zewnętrznych narzędzi do śledzenia pozycji może być błędna. Dotyczy to raportów, na których marketerzy opierają ocenę widoczności i decyzje o budżetach.
Firma Nozzle, dostawca narzędzi do śledzenia pozycji stron w Google (rank trackingu), opublikowała 10 października analizę (otwiera się w nowej karcie). Wynika z niej, że wyszukiwarka od 20 września celowo zwraca błędne strony wyników (SERP) automatom, które masowo pobierają dane. Google nie odrzuca takich zapytań. Zamiast tego odsyła kompletną, wiarygodnie wyglądającą stronę z nieprawdziwymi wynikami. Według Nozzle to odpowiedź na pobieranie wyników przez firmy AI, a narzędzia SEO (do monitorowania i poprawy widoczności stron w wyszukiwarce) zostały objęte nią przy okazji.
Nozzle przeanalizowało 63,1 mln stron wyników z 49 krajów. Szczyt zjawiska przypadł na 27-29 września, gdy dotyczyło ono 24-27 proc. zebranych wyników. Od 1 października jest to 5-11 proc. dziennie. Łącznie od 13 września „zatrucie” wykazało 8 proc. ocenionych stron wyników, wobec 0,17 proc. wcześniej. Liczone względem wszystkich 27,5 mln stron wyników zebranych od 13 września to około 5,1 proc. W zatrutych wynikach przy ponownym wyszukiwaniu tej samej frazy powtarza się tylko 20,7 proc. witryn, a w normalnych 88,5 proc. Śledzone strony klientów wypadały z pierwszej dziesiątki na 58,6 proc. takich stron wyników, wobec 2,7 proc. w zwykłych warunkach. Reklamy i wyniki zakupowe pozostają stabilne.
Firma DemandSphere podaje, że błędne wyniki dotyczą obecnie około 11 proc. jej dziennych pomiarów. Metodologie obu firm się różnią, więc liczb nie da się porównać wprost. Problemy z danymi zgłaszały też m.in. Sistrix, DataForSEO i SE Ranking. Google nie skomentował publicznie żadnej z analiz. Na wahania pozycji w tym okresie mogła wpływać także aktualizacja antyspamowa Google, która trwała od 24 września do 8 października.
Według Nozzle 77,9 proc. zatrutych wyników wraca do normy w ciągu trzech dni. Specjalista SEO Brodie Clark radzi, by przed reakcją na nagły spadek w narzędziu sprawdzić, czy nie wynika on z zatrutej strony wyników. Dla firm oznacza to, że spadki w raportach pozycji z ostatnich tygodni mogą nie odpowiadać rzeczywistości. W Google Search Console (bezpłatnym panelu Google dla właścicieli stron) anomalii nie zgłaszano.