Sigma

Google definiuje główną zawartość strony w wytycznych o treści

2 min czytania

Obraz wygenerowany przez AI: Google definiuje główną zawartość strony w wytycznych o treści AI

Nowa wersja dokumentacji wyszukiwarki wprost odróżnia treść tworzoną z ludzkim wysiłkiem od tekstów produkowanych masowo przez AI. To wskazówka dla firm, które budują ruch na treściach.

Google zaktualizowało 1 października 2026 dokument „Creating helpful, reliable, people-first content” w serwisie Search Central. Po raz pierwszy wprost zdefiniowało w nim pojęcie „main content”, czyli głównej zawartości strony: każdej części strony internetowej, która bezpośrednio pomaga osiągnąć jej cel. O zmianie 2 października poinformowały branżowe serwisy Search Engine Roundtable i Search Engine Journal.

Do głównej zawartości Google zalicza artykuły, obrazy, audio i wideo, elementy interaktywne (kalkulatory, narzędzia, wyszukiwarki), recenzje i komentarze użytkowników, jeśli służą celowi strony, a także tytuły i nagłówki. Treść w zakładkach i rozwijanych sekcjach jest akceptowana, o ile użytkownik ma do niej realny dostęp.

Dokumentacja opisuje cztery cechy, które oceniają Quality Raterzy, czyli ludzie sprawdzający jakość wyników. Na ich ocenach Google trenuje systemy uczenia maszynowego. Te cechy to wysiłek, oryginalność, umiejętności lub doświadczenie oraz dokładność. Jako przykład niskiego wysiłku Google podaje automatyczne generowanie stron z danych oraz masową produkcję tekstu przez generatywną AI bez nadzoru człowieka. Samo wskazanie źródła nie zastępuje własnej pracy. Dla tematów YMYL (dotyczących zdrowia, finansów lub bezpieczeństwa czytelnika) wymagana jest wysoka dokładność zgodna z konsensusem ekspertów.

Nowa sekcja ostrzega przed zwodniczym autorstwem: wymyślonymi autorami, zdjęciami wygenerowanymi przez AI i fałszywymi referencjami. Google uznaje to za sygnał niskiej jakości strony. Tego samego dnia firma uzupełniła osobną dokumentację o treściach z generatywnej AI. Wymaga w niej ręcznego sprawdzenia faktów przed publikacją, także w tytułach, opisach meta, danych strukturalnych i tekstach alternatywnych obrazów.

Google nie ogłosiło przy tej okazji nowego algorytmu ani daty wdrożenia zmian w rankingu. Marie Haynes, autorka tekstu w Search Engine Journal, przewiduje jednak rychłą dużą aktualizację wyszukiwarki. Google tego nie potwierdziło. Firmy publikujące treści masowo z pomocą AI mogą już teraz porównać swoje strony z nową definicją głównej zawartości.

Najważniejsze w skrócie

Nie udało się pobrać streszczenia. Odśwież stronę i spróbuj ponownie.

Czytaj także

Nie ma jeszcze treści do wyświetlenia.