Mobbing po nowemu od 5 listopada: liczy się uporczywość, nie intencja
Za trzy tygodnie wchodzi w życie nowelizacja Kodeksu pracy. Pracownik łatwiej udowodni mobbing, a firmy zatrudniające co najmniej 10 osób muszą spisać procedury ochrony.
5 listopada 2026 r. zaczną obowiązywać zmienione przepisy Kodeksu pracy o mobbingu i dyskryminacji. Najważniejsza zmiana dotyczy definicji. Mobbingiem będzie uporczywe nękanie pracownika, czyli zachowanie powtarzalne, nawracające lub stałe. Znika wymóg wykazania długotrwałości, celu i skutku nękania, a także zamiaru sprawcy. O zmianach informują m.in. My Company Polska i kadry.infor.pl.
Sprawcą może być przełożony, współpracownik, podwładny albo osoba pracująca na innej podstawie niż umowa o pracę. Pojedynczy incydent, uzasadniona krytyka czy zwykły konflikt nadal nie będą mobbingiem. Jednorazowe zdarzenie, które narusza dobra osobiste pracownika, może jednak rodzić inną odpowiedzialność pracodawcy.
Minimalne zadośćuczynienie za mobbing wyniesie sześciokrotność płacy minimalnej, czyli w 2026 r. 28 836 zł. Poszkodowany może dodatkowo żądać odszkodowania. Pracodawca, który zapłaci, może domagać się zwrotu od sprawcy proporcjonalnie do stopnia jego winy. Nowe przepisy obejmą też nękanie, które zaczęło się przed 5 listopada i trwa dalej. Szersza będzie definicja dyskryminacji: obejmie np. gorsze traktowanie z powodu powiązań z inną osobą.
Pracodawcy zatrudniający co najmniej 10 osób, także dokładnie 10, muszą na piśmie określić zasady przeciwdziałania mobbingowi, dyskryminacji i naruszaniu godności, chyba że regulują to już inne dokumenty. Mogą to zrobić w układzie zbiorowym, regulaminie pracy albo osobnym regulaminie. Osobny regulamin trzeba uzgodnić ze związkami zawodowymi lub przedstawicielami pracowników. Termin mija 5 maja 2027 r. i dotyczy wyłącznie spisania dokumentu. Ogólny obowiązek zapobiegania mobbingowi, reagowania na zgłoszenia i wspierania poszkodowanych obejmie wszystkich pracodawców już od 5 listopada.
Dla działów HR i menedżerów oznacza to przegląd obecnej polityki pod kątem nowej definicji, sprawdzenie, gdzie pracownik może zgłosić problem, i przeszkolenie kadry kierowniczej. W firmach poniżej 10 osób chodzi przede wszystkim o jasną ścieżkę zgłoszeń, np. do właściciela.